Orange Warsaw Festival 2017 #1
OWF 2017 DZIEŃ 1
Hej, przedstawię wam dzisiaj relacje z pierwszego dnia muzycznego festiwalu w Warszawie. Opowiem wam o artystach oraz pokaże moją stylizacje na ten dzień.
Byłam na obu dniach festiwalu, więc informacji o drugim dniu dostarczę w następnym poście. W piątek rano wraz z kuzynką pojechałyśmy do stolicy, następnie pojechałyśmy z dworca do pięknego mieszkania, które całe szczęście znajdowało się blisko toru wyścigów konnych. Na teren festiwalu mogłyśmy bez problemu dostać się pieszo. Pogoda była idealna, nie było dużego upału a jednocześnie nie było zimno. Jednak w nocy była duża różnica temperatur i byłyśmy zmuszone wracać 3km bez kurtki czy długich spodni, ale nawet to nie popsuło naszych humorów.
- Stylizacja
wianek: diy
choker: diy
bluzka: rynek
spódniczka: second hand(top shop)
buty: deezee
plecak: nn
- Artyści(*- tych artystów widziałam/słuchałam)
Orange Stage:
Kodaline*
Years&Years*
Kings of Leon*
Martin Garrix*
Warsaw Stage:
Suumoo
Little Simz*
Łona i Webber
Maria Peszek
KAMP!
Kodaline
(Źródło: Orange Warsaw festival na facebooku)
Kodaline- irlandzki zespół muzyczny, grający alternatywnego rocka. Początkowo znany jako 21 Demands.
Stephen Garrigan – wokal, gitara, keyboard
Mark Prendergast – gitara
Vinny May – perkusja
Jason Boland – gitara basowa
Mark Prendergast – gitara
Vinny May – perkusja
Jason Boland – gitara basowa
Niestety nie zdążyłam na cały ich koncert a załapałam się tylko na końcówkę. Na samym końcu zagrali piosenkę na której bardzo mi zależało tj. "All i want". Żałuję, że nie widziałam całego występu oraz, że nie zrobiłam im zdjęć ale ze względu na tę piękną piosenkę wspomnę o nich tutaj, gdyż to niesamowite uczucie słyszeć ją na żywo i polecam każdemu jeśli będzie miał taką możliwość.
Years&Years
Years&Years-brytyjski zespół tworzący muzykę elektroniczną, założony w 2010 w Londynie. Grupę tworzą: Olly Alexander, Mikey Goldsworthy, Emre Türkmen (na koncertach na perkusji gra również Dylan Bell). Ich muzyka została opisana jako mieszanka R&B, electropopu i elementów house'u z lat 90.
Słyszałam kilka piosenek tego zespołu ale nigdy się nimi jakoś nie interesowałam. Główny wokalista jest bardzo pozytywną i uroczą osobą, patrząc na niego uśmiech nie schodzi z twarzy. Miał on normalną lecz ciekawą stylizacje i bardzo spodobały mi się spodnie. Nie każdy pewnie jest w stanie polubić tego artystę gdyż jest homoseksualistą, a to w naszym kraju jest różnie postrzegane. Wracając do koncertu był on wspaniały, bardzo dobrze się bawiłam. W jego trakcie na scenę została poproszona jedna fanka z tłumu co niesamowicie wyglądało, ponieważ dało się dostrzec, że to jest spełnienie marzeń tej dziewczyny. Tańczył z nią, trzymał za rękę, przytulał i finalnie zrobił sobie zdjęcie na scenie z widownią w tle.
Little Simz
Simbiatu "Simbi" Ajikawo bardziej znana jako Little Simz, jest brytyjską raperką, piosenkarką i aktorką.
Przyjemnie się słuchało jej występu, jest ciekawą osobą, która bardzo przyciąga uwagę. Jej stylizacja niezbyt przypadła mi do gustu, wygląda dosyć niechlujnie ale może taki ma swój styl.
Martin Garrix
Martin Garrix- holenderski DJ i producent muzyczny. Zajął on 1 miejsce na liście Top 100 DJ według magazynu DJ. Jego twórczość muzyczna to fuzja brzmień electro, dutch i progressive house oraz dance, która definiowana jest jako bigroom house.
Ten koncert był definitywnie najlepszym tego dnia. Muzyka bardzo pobudzająca, zachęcająca do tańca i zabawy. Będąc na scenie artysta robił sobie zdjęcia z tłumem oraz nas nagrywał. Widać było, że kocha to co robi i się w to wczuwa. Efekty na występie były tak niesamowite, aż trudno je opisać i to trzeba by było zobaczyć na własne oczy. Światła 3D, ogień, fajerwerki, konfetti, dym. To wszystko w połączeniu z muzyką było niesamowitym przeżyciem. W połowie koncertu jednak nie miałam już siły na przebywanie w tłumie tak blisko sceny, ponieważ przy tej muzyce skakanie i tańczenie jest nieuniknione przez co byłam zdeptana, zgnieciona i jako, że jestem niska miałam słaby dostęp do powietrza, więc resztę koncertu obserwowałam z daleka, gdzie swoja drogą efekty wyglądały jeszcze ciekawiej. Została zaliczona mała wpadka w trakcie występu z strony organizacji, ponieważ przez fajerwerki zaczął palić się dach i musiała przyjechać straż pożarna. Koncert nie został przerwany i nic się nikomu nie stało, ponieważ od razu służby zajęły się problemem.
Chciałam bardzo przeprosić za tak długą nie obecność, jednak nie miałam czasu ze względu na ten wyjazd a później na wszystkie poprawy w szkole. Nie chciałam pisać postów na szybko i byle jak, ponieważ jest to dla mnie bardzo ważne i chce się do tego przykładać, więc mam nadzieję, że zrozumiecie. Obiecuję, że już nie będę was zaniedbywać:)
_____________________________________________________________________________
Był ktoś z was na owf w tym roku? Znacie tych artystów? Napiszcie mi wszystko w komentarzu!
xoxo


42 komentarze
Ja nie bylem ale znam kolege ktory tez nie byl
OdpowiedzUsuńSuper, że byłaś na koncercie. Jeśli chodzi o artystów to znam Martina Garrixa i żałuję, że sama nie mogłam być na tym koncercie.
OdpowiedzUsuńŚwietny post!(obserwuję :) )
Mój blog - klik
HUBCIO komentarz zaje*isty :) Uśmiałam się :)
OdpowiedzUsuńPost super, także nie byłam, ale super wszystko opisałaś, a czytając czułam jak bym sama tam była.
Cieszę się że piszesz, długo czekałam na coś nowego od Ciebie.
Bardzo podoba mi się twój blog i z wielką chęcią i zainteresowaniem go śledzę.
Pozdrawiam M.M
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńO jak Ci zazdroszczę, że tam byłaś.
OdpowiedzUsuńBardzo żałuję, że mnie nie było. Chciałam tam być choćby dla samego Martina ;D
OdpowiedzUsuńArtyści mi niestety nieznani, ale musiało być extra! :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam na tym festiwalu, ale z pewnością muszę się kiedyś wybrać! Twoja relacja mnie coraz bardziej do tego zachęca, więc czekam na drugą część ;) Bardzo ładnie wyglądałaś!
OdpowiedzUsuńOgólnie, dostajesz ode mnie dużego plusa za nazwę bloga! Oglądałaś tvd czy jest ona przypadkowa?
Pozdrawiam ♥,
MADEMOISELLE BLOG
Great post my love! I follow you, follow back!
OdpowiedzUsuńhttp://forgirlsonly-ofg.blogspot.rs/
Nigdy na takim wydarzeniu nie byłam. Miałam jechać któregoś roku jak był Linkin Park, ale ostatecznie nie wyszło
OdpowiedzUsuńJa niestety nie mogłam pojechać. Akurat musiałam zachorować :( A chciałam strasznie zobaczyć Years & Years. Zazdroszczę.
OdpowiedzUsuńhttp://krucz-kruczis.blogspot.com/
Jak mega <3 też chciałam tam być ;(
OdpowiedzUsuńMój blog
Świetny post! :)) Też chętnie bym się tam przejechała, kto wie może kiedyś... :)
OdpowiedzUsuńObserwuję!;*
xxveronica.blogspot.com
Widać koncert był świetny :)Miałaś na sobie świetną bluzeczkę :)
OdpowiedzUsuńWoow zazdroszczę takiego wspaniałego koncertu :( A raczej koncertów. Też kiedyś się tam zjawię :)
OdpowiedzUsuńZapraszam i buziaki od VISSIEN-klik
Zawsze chciałam pojechać na takie wydarzenie, jednak nie miałam jeszcze okazji :) Szczerze mówiąc, to nie znam żadnego z tych zespołów :D
OdpowiedzUsuńtakie wydarzenia to wspaniałe przeżycie ;) bardzo do twarzy Ci w tym wianku :)
OdpowiedzUsuńa na Kodaline sama bym się wybrała :)
świetna relacja,obserwuję ;)
OdpowiedzUsuńja mialam okazje uczestniczyc w OWF w zeszlym roku ;p i bylo cudownie- totalna miazga! tegoroczny line up jakos mnie nie urzekl, wiec nie pojechalam ;p
OdpowiedzUsuńnowy post <3
http://justemsi.blogspot.com/2017/06/babys-on-fire_15.html
Great post dear !
OdpowiedzUsuńBardzo inspirujący post :D
OdpowiedzUsuńwojciechowska-olaa.blogspot.com
zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńGreat post! Photos are amaizing!
OdpowiedzUsuńHope you'll click on link at the end of my post :)
If you want that we follow each other let me know by leaving a comment here--> http://beautyshapes3.blogspot.hr/2017/06/summer-outfit-zaful.html#comment-form
Kodoline! <3 A ja jeszcze nigdy nie byłam na OWF :(
OdpowiedzUsuńtak blisko mnie, ale w tym roku mnie nie było, mam nadzieję, że za rok mi się uda :)
OdpowiedzUsuń>> vanillia96.blogspot.com <<
Great post! WOW!I follow you, I hope you will follow me back♥
OdpowiedzUsuńbeautyakworld.blogspot.ba
Zazdroszczę! Sama bym chętnie pojechała!
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś się uda!
BLOG
INSTAGRAM
Wpadnij! ;*
Ale ślicznie wyglądałaś! Muszę przyznać, że trochę Ci zazdroszczę, bo z chęcią pojechałabym na takie wydarzenie. Może za rok mi się uda :)
OdpowiedzUsuńhttp://by-koni.blogspot.com/
Zazdroszczę! Bardzo chciałam jechać, ale nie wyszło, niestety :/
OdpowiedzUsuńclaudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
MÓJ INSTAGRAM
Przyznam szczerze, że pierwszy raz o nich słyszę. Fajnie, że miałaś możliwość uczestniczenia na tym festiwalu ^^ Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com
OdpowiedzUsuńMatko, zazdroszczę bycia na OWF! Też miałam być, ale nie wyszło...
OdpowiedzUsuńhttp://the-fight-for-a-dream.blogspot.com
Bardzo ładnie wyglądałaś ;)
OdpowiedzUsuńBardzo chciałabym pojechać na ten koncert, ale niestety mam do niego bardzo bardzo daleko, a ciężko mi urwać sie z pracy i pojechać na zabawę :) ale mam nadzieję, że kiedyś się tam pojawię. Wyglądałaś uroczo, naprawdę rewelacyjna stylizacja!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko myszko :*
ayuna-chan.blogspot.com
Super stylizacja z białą spódniczką. Korona idealnie pasuje do takiego festiwalowego stroju. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Milena
PS Obserwuję :)
Great post
OdpowiedzUsuńBardzo fajna stylizacja! ;) Typowo festiwalowa ;)
OdpowiedzUsuńAleż świetne zdjęcia - od razu widać, że wybornie się bawiłaś! :D
OdpowiedzUsuńMÓJ BLOG!
widać, ze dobrze się bawiłaś :)
OdpowiedzUsuńsuper post!
http://kaarollkaa.blogspot.com/
Chciałabym tam być! :)
OdpowiedzUsuńMÓJ BLOG
Super stylizacja! Cudwone zdjęcia, ten festiwal jest nieziemski! fajne ze wzielas w nim udział <2
OdpowiedzUsuń--http://styluliczny.blogspot.com/-
widzę, że nazbierałaś wiele ciekawych wspomnień :D
OdpowiedzUsuńo, years&years! moim zdaniem niczyjej twórczości nie powinno się postrzegać przez to, z kim się spotyka. To trochę dziwne mieszać życie prywatne z tym publicznym :P
Koncert Martina Garrixa to naprawdę cooś!!
nie martw się przerwą :* każdy czasem potrzebuje urlopu :)twórz, kiedy masz na to ochotę :)
pozdrawiam, zapraszam ♥
http://stylowana100latka.blogspot.com/2017/06/to-twoja-wina.html
ja również brałam udział w tym roku w Festiwalu Orange w Warszawie :D ale ja jako ochrona imprez masowych :) super wpis i fajna stylizacja :)
OdpowiedzUsuń